WASZYNGTON : Jak twierdzą osoby zaznajomione z dyskusjami i publicznymi oświadczeniami liderów branży, wysocy rangą dyrektorzy największych amerykańskich firm naftowych poinformowali prezydenta Donalda Trumpa, że nie są gotowi podjąć wiążących zobowiązań inwestycyjnych w Wenezueli, podkreślając w ten sposób utrzymującą się ostrożność wobec sektora energetycznego tego kraju, pomimo wznowienia działań ze strony Białego Domu.

Trump spotkał się w tym tygodniu z dyrektorami takich firm jak Chevron, Exxon Mobil i ConocoPhillips, wzywając ich do rozważenia inwestycji na dużą skalę, które pomogłyby ożywić wenezuelską produkcję ropy naftowej po niedawnych zmianach politycznych w tym kraju. Prezydent powiedział, że zwiększenie wydobycia mogłoby wzmocnić globalną podaż ropy naftowej i przyczynić się do obniżenia cen energii, podkreślając jednocześnie, że wszelkie inwestycje będą oparte na kapitale prywatnym, a nie na finansowaniu rządu USA.
Przedstawiciele firmy udzielali jednak wyważonych odpowiedzi i unikali deklarowania konkretnych kwot ani terminów. Kierownictwo firmy powoływało się na długotrwałe obawy dotyczące pewności prawnej, warunków handlowych i otoczenia operacyjnego w Wenezueli, która od lat doświadcza spadku produkcji, degradacji infrastruktury i sporów z zagranicznymi inwestorami.
Prezes Exxon Mobil, Darren Woods, publicznie stwierdził, że Wenezuela nadal stanowi wyzwanie dla dużych inwestycji w obecnych warunkach, wskazując na nierozwiązane kwestie związane z egzekwowaniem umów i spuściznę po dawnych wywłaszczeniach. Exxon wycofał się z kraju ponad dekadę temu po nacjonalizacji swoich aktywów i od tego czasu dochodzi roszczeń w międzynarodowym arbitrażu związanym z tymi działaniami.
Chevron, jedyna duża amerykańska firma naftowa wydobywająca obecnie ropę naftową w Wenezueli na podstawie ograniczonej licencji amerykańskiej, zasygnalizowała, że widzi potencjał zwiększenia wydobycia w ramach swoich spółek joint venture, jeśli utrzymane zostaną odpowiednie zezwolenia regulacyjne. Komentarze Sekretarza Energii USA z tego tygodnia sugerowały, że Chevron mógłby zwiększyć produkcję nawet o 50% w ciągu najbliższych 18–24 miesięcy, choć przedstawiciele firmy nie przedstawili tej perspektywy jako wiążącego zobowiązania ani elementu szerszej deklaracji inwestycyjnej.
ConocoPhillips, który również stracił aktywa podczas nacjonalizacji Wenezueli pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, zachował ostrożność. Firma odzyskała część odszkodowań dzięki ugodom prawnym i zajęciu aktywów za granicą, ale nie ogłosiła planów wznowienia działalności w tym kraju. Kierownictwo firmy stwierdziło, że ewentualny zwrot będzie zależał od jasnych zabezpieczeń prawnych i opłacalnych warunków handlowych.
Trump naciska na amerykańskie koncerny naftowe w sprawie Wenezueli
Wenezuela posiada największe na świecie potwierdzone zasoby ropy naftowej , ale jej wydobycie gwałtownie spadło w ciągu ostatniej dekady. Produkcja spadła z ponad 2 milionów baryłek dziennie na początku lat 2010. do ułamka tego poziomu w ostatnich latach, co było spowodowane sankcjami, niewłaściwym zarządzaniem i awariami infrastruktury. Chociaż część wydobycia nieznacznie się poprawiła, sektor nadal utrzymuje się znacznie poniżej historycznych możliwości.
Zapewnienia Białego Domu nie zmieniają poglądów branży
Polityka sankcji USA odegrała kluczową rolę w kształtowaniu zaangażowania korporacyjnego. Waszyngton przyznał Chevronowi szereg ograniczonych czasowo licencji, zezwalających na eksploatację i eksport wenezuelskiej ropy naftowej na ściśle określonych warunkach. Inne amerykańskie firmy nadal nie mogą podejmować nowych inwestycji, chyba że sankcje zostaną złagodzone lub zniesione. Przedstawiciele administracji stwierdzili, że wszelkie szersze zmiany w sankcjach będą powiązane z rozwojem sytuacji politycznej i prawnej w Wenezueli.
Na razie reakcja amerykańskich gigantów naftowych uwypukla lukę między naciskiem administracji na szybkie zaangażowanie a naciskiem branży na przejrzystość umów i zarządzanie ryzykiem. Chociaż firmy nadal analizują możliwości na całym świecie, kadra zarządzająca podkreśla, że inwestycje na dużą skalę zależą od stabilnych przepisów, egzekwowalnych umów i przewidywalnych warunków operacyjnych.
Biały Dom nie zapowiedział dalszych spotkań w tej sprawie, a firmy naftowe nie ujawniły żadnych nowych zobowiązań po rozmowach. Publiczne oświadczenia obu stron sugerują, że dialog będzie kontynuowany, ale konkretne decyzje inwestycyjne pozostają niepodjęte, ponieważ firmy rozważają realia działania w złożonym krajobrazie energetycznym Wenezueli. – Content Syndication Services .
Artykuł Wielkie koncerny naftowe sprzeciwiają się wezwaniom Trumpa do dużych inwestycji w Wenezuelę ukazał się jako pierwszy w gazecie Lloyds .
